Witam, chciałbym powiedzieć którą mamy teraz mamy godzinę. So, według mojego zegarka mamy, 19:47 dnia 10-07-2004. Hmm… 2 tygodnie wakacji minęły jak burza, że aż żal patrzeć w kalendarz. Zwłaszcza że po tych 2 miesiąacach nie spotkam tych co chce spotkać, tylko innych. Szkoda, i parę przykrości mi się w ciągu tych dwóch tygodni przytrafiło, i przez to nie zdaje sobie sprawy że to już wakacje. Buhu.

Wróciłem przed chwilą z obozu i nie wiem co powiedzieć bo parę osób [czyt. Hodak, Michał i Czochu] stale sobie dżondra ze mnie walili. A niech się tramwaju czepiają, a nie mnie. Raz twierdzili że się nie myję i że łażę wtych samych ubraniach [no jasne, a Chochel to nic tylko swoje stosy "czystych" koszulek przekłada], albo mi do dupy na siłę próbowali wciśnąć butelke [o boże, żebyś tylko Hodaczku się za bardzo nie podniecił]. Tya, ale były chwile że nie byli tacy źli, bo nie są tylko im czasami palma odbija. To były argumenty za oceną słabą, a teraz argumenty za oceną dobra. No tak, było fajnie bo wkoncu wiele osób powiedziało że mam talent do rysowania ^^. Tak mnie pycha zżerała że Hej. Było parę fajnych lasek [ angel_day75@hotmail.com, i remember Sophie ;P], fajne boisko do kosza, żaglówki, i wychowawca w mojim typie Pan Michałek łof kors, całuski mój kociaczku ;PPPPPP ]. Więc ogólnie było fajnie, ale czemu ładowarka mi się rozwaliła to do dziś nie wiem za co.

Przepraszam że tak krótko ale już jutro wyjeżdzam na działkę soł muszę się spakować. Pozdro

Ps.Łefrybody must laf iczader in de cylkul łof lajf!
Ps2. E Speszjalyty yn Dżamajka!
Ps3. Całuski Asiu ;*