Rok szkolny rozpoczęty. Wszystko wraca do normy. Wszystko? Nie! Jedna mała postać zmienia swoje życie w zaledwie 7 dni. Kto? Tak, to Ja. Bleah xP Coś z deczka nie wyszło. A miało być tak pięknie. Chciałem jakoś tak rozpocząć ala Hiczkok, czyli teges Napięcie wzrasta z każdą sekundą, czy jakoś tak. Nie wyszło co nie?

!RELOUD!

Tya, szkoła się zaczyna, i wiecie co? Jest DUŻO lepiej niż się spodziewałem. A czego się spodziewałem? Wysokich na dwa metry Dresów, kolesi z Petami na każdym kroku, jakiś cholernych nauczycieli, i tępych uczniów :) A jak jest? NAuczyciele na każdym korytarzu, pilnujący porządku (co prawda nie jakoś dobrze, ale na niektórych dresów to działa xD), spasione kujonki, no i parę fajnych dziewczyn :] Lekcje są na wysokim poziomie, nie mówie że to Oxford, ale jest dobrze. Może to za sprawą tego że trafiłem do klasy matematyczno-informatycznej (czyli matma codziennie, a informatyka w czwartek _^_), a może to wina wiatru (xD Heh)? Nie wiem ale myśle że jest dobrze. Najlepiej że wszyscy już pamiętają moje imie (no ciekawe :), a ja znam 2-3 góra :] A do tego się chyba jedna we mnie zabujała. Albo se dżondra ze mnie robi. Pani Ola (o czwarte imie! Sukces :) Ż. Żeby się nie zdziwiła jak jej coś powiem. Bo jej zachowanie jest z wieczka (wieczka. Hehe, fajny tekst muszę zapamiętać) DZIWNE. A tak to jest mi ciężko, dosłownie bo sal jest poonad 200 (!) a ja jeden _^_ Po całej szkole targam plecak (a raczej torbę, taką na jedno ramie która ma już caluuutki roczek, Happy Birthday :) wypchany po brzegi książkami, ołówkami itede itepe i moim nieodłącznym niczym włosy na głowie, Bloczkiem A4 :) Zresztą ja taki dziwny jestem, cała klasa siedzi prosto jakby jakiś duch im kije do tyłków powpychał, a ja nogami opieram się o krzesło przedemną, i rysuję jakieś bazgroły. Ale co dziwne żaden nauczyciel nie ma mi tego za złe :) I tak mija lekcja, poczym pakuje się i sru szukać sali w której ma być następna lekcja. Czeba się przyzwyczajić. Klasa, jest tego nie za duża. 24 osoby czy jakoś tak, więcej jest dziewczyn. Z facetów conajmniej 75% to spasione filety, z kompletnym gustem ubioru _^_ Ja nie rozumiem ludzi którzy łażą w krótkich, odblaskowych spodenkach w kratke _^_ I do tego jakaś koszulka z promocji w Tesco (czyli taka że kupujesz czteropak Coli i dostajesz koszulke w prezencie x). No dziewczyny już jakoś się ubierają, najlepsza znich jest dziewczyna które uwielbia różowy i biały, ma różowe skarpetki, różowy piórnik, różowy długopis (misio na sprężynce included :), i ogólnie sama jest różowa ;P. Nikt niestety nie interesuję się M&A, co gorsza, Anime kojarzy im się z PokeMoneem na FoxKids, a manga z głupawym Dragon Ballem. Przynajmniej im się moje rysunki podobają (podobają to mało powiedziane :). Uff… Next Please!

PostScriptum. Miło było spotkać sie z starą klasą. :) Pozdrowienia dla WSZYSTKICH
SecondPostScriptum. Ja robot, być dobry film! Bardzo dobry! Polecam!