Kontynuję pisanie poprzedniej notki, mam trochę czasu więc wywale z siebie trochę info. Jest cztery po dziewiątej, 10:45 mam Religię, więc autobusem to pojade, może… 10:26. Okej, jeszcze się tylko spakować zwalic ten syf z biurka, i na autobus. Tylko czemu nie mam innej koszulki, tylko ten szajz od babci (ToT”). Dobra, nie ma oczym gadać. Nie, może i jest, tylko się znów szczoteczką do zębów walnąłem w dziąsło i tak mnie boli że się posrać można. Gwah, już czeci raz pod rząd. O, bym zapomniał, jeszcze łóżko pościelić. I to wszystko w… Gosh! Ponad godzine? Kurde, co ja tutaj będe robił przez ten czas. No ale wracając do konkretów, to jest… spoko. Liv już rzuciła nałóg i nie komentuje moich notek, M. się nawrócił, no i Gooru jest nową kadetką (hehe). Czyli mamy trzy osoby (wtym ja ;P). Ja się nawróciłem na pisanie zwykłych emotów, a nie z „X”. Iksy, są odświętnie. No, teraz to powinienem zacząć się pakować, ale mi się nie chce. Więc pogadajmy jeszcze trochę. O! Przypomniało mi się! Z piatku na sobotę, miałem wolną chatę, nocował u mnie Hubert (HujBełt ;P). Siedzieliśmy do piątej, ale tylko dlatego (posiedzielibyśmy jeszcze do południa :) że następnego dnia ja jechałem do babci (><). Obudziła nas dzwoniąca komurka od babci, więc się trochę wpienielismy, ale pospaliśmy zdrowo z siedem godzin. A co robiliśmy w nocy? Emmm, przechodziliśmy Blood Reyna, pooglądaliśmy TV, i ogólnie robiliśmy co nam się podobało. Jeszce Pizze sobie zamówiliśmy i byłó Git. Oczywiście teraz wszyscy mają, pretensje, że ich nie zaprosiliśmy. Zaprosimy następnym razem (czyt. za około rok, znając moich rodziców). Gwah, ale mam odpały. Gwah po raz drugi, ale mam dsziś odpały. Gwah, po raz trzeci, ale dziś mam odpały! Gwah. W szkole, jak to w szkole, nudy. Juz mam łapy zamazane, bo robię sobie „pomoce naukowe” na dłoniach jakby w trakcie kartkówki się czegoś zapomniało. Ale i tak rzdko ich używam. Nawet narazie nie mam poco, gdyby teraz był koniec roku, to bym miał średnią coś ok. 4.8, więc nie tak źle. Ale anyway, muszę zerwac jakiegoś liścia i go ususzyć, apotem napisać coś o II wojnie światowej, czy coś. Nie jest tak źle, tylko te Angielskie (poniedziałki i Środy) mnie dobijają, jak wracam to jush nikogo na GG nie ma. I lać na to. Gwah. Chyba sobie zrobię drugą herbatę bo chce mi się pić, chociaz nieherbata wysusza. To może TV? Tak, Tv to lepsze rozwiązanie. I jeszcze sobioe z Magdą poesemesuję. No to yo, i cze wszystkim.