mr-popu blog

Twój nowy blog

Wpisy, których autorem jest autor

GHADFIOKKLGDFGHAFNHBGJKADFJKLGHNADFJKHDFJLGNSDMKJGNKL;ADHKLDGFKLNASDF JKLGHDFMGNADFKLGNJTKLQFDJL;SHGDUwfbk;WDFVJKCBGAEUJVGPFTRHYUNXRTJKBVDFKLBJDFKLAHBVAJIPERHJKL;VGFQEBVHB2GRKVAUWTN;QXCGMXGWNSGL;WDGL;MXSWCG;AXJKGNL;XDAWCXSCBJKL;DGL;AFWBHGAK;DFG;SVAKM;CDN A;DILACYMXSDAXNI;CO ;AQCM[WNSCM[PNWMN[PXMACNKAQMKL QX-0S AILQ0WDXAQCMXDIOG0-WCNAMSAXWNQDHIO-DHIO-Ghio0-gfszxcgnaqmn-csmaxn0qcsmaxwn0-cmqdn0amxdn-mcaxn0dscmanx-swcnaxmqscnamlpswcanxcmaqnxcmwaqxmnh-w0aqxcpsmk.aqcnsmkp0aqnmamaqxcm sdnhfhvn;0buscdvjkwegho0k.jo0ejderlkhrbforl/fkrfrhjvgfhlvfcnmlsd'k0bjcnl;ZXKj-,bil'xcm-njvl/xbvjjzxcuivzxbo;bnclx cinmbvzxcvnjzldnmbpgfjer
gfpq]
CJK[
aerVGF

Ach, ale wam teraz zrobię hecę. O w dupę, normalnie wam wszystkie atlantici poodpadaja. Ou, jaką, ou, jaką! Aghrr! Więc, zrobię, ale cicho sza! Więc,robię, ale nie mów nikomu! Więc, zrobię, ale naprawdę nikomu! Więc, wracając do tematu… a! Juz pamiętam. Zrobię notkę. Tak, nie mylisz się.Napiszę ją, a potem z wdziękiem kliknę przycisk zakodowany zapewne w języku ‚jaBBa script’ o tytule ‚Dodaj’. O tak, naprawdę to zrobię. Chyba że znów jakiś debil co jak mniemam ma ksywę Pomarańcza vel. Te!Vest! mi spróbuje zresetować kompa jak pamiętnego dnia kiedyś tam. No udusze rozebranymi rękami. No jak boga kocham. A więc. Skończył się rok szkolny :) Tak, napewno zapomnieliście ale ja wam przypomnę, przecie od czego ma się tych, męskich, blond, umięśnionych, inteligjętnych, dowcipnych, walecznych kumpli Partyków. Skończył się dokładnie 24.6.2005 XXI wieku o godzinie 11h 25m 13s. Tak o ile mój zegarek w rozładowanej Motoroli E398 nie szwankuje (woot ale sHp4n!). NO i jak ten tego się skończył to się zacznie, i znów te rozdarte wasze japy będe widział! Jka boga kocham, nie wytrzymam! Po co on się w ogule skończył! Teraz się zacząć musi! Toż to porażka! A po co się zaczynał? Bo sie poprzedni skończył! No i jak tu kurde żyć!? Powalone to chyba troszku! Ale, kończąc moja filozofię, zauważę że teoretycznie owe zdarzenie odbyło się niecały tydzien temu więc szpak czy psiak, nic nie wskuramy :). Ziom, ziom. A pojutrze znów ruszam swoje dupsko! Bwha! Ale wam miny zrzędły! O w kapustę, normalnie jak buraki! Tak, jadę do Pana edka luzka, bo on dobre kartofle grzeje. A potem po jego dwutygodniowym kursie krojenia kukurydzy, trafię do jego żony, Pani Bogusławy Pindy! Woot! I będe musiał sobie coś wymyśleć/ubzdurać żeby coś innego robić. Chyba! Chyba! Chyba że będe dorabiał w barku Pani Bogusławy. Wtedy coś niecoś szarpnę na mojego peespsiaka pRotejbul! Tysiak napewno. A co. N[yyyyyyyyyyyyyyyy]o a potem, to sięm normalnie ziom dwa dni posiedzę w Warsie i Siawie. No i znów do dupy! [filololololozozozozfia MODE ON] Przecie jeżeli minął już miesiak wakacji, jeno czeba noramalnie ziom, ziom płakać! To tylko już miesiąc! I znów się zaczyna nasze błędne koło! No nieee! W dupe cygana. A kurcze. Ich już nie ma. No to w dupę jeża! Mimo że kłuje to mnie świdruje! [filololololozozozozfia MODE OFF na komary i kleszcze powoduje że komary ciem(no) nie widzą] A potem z dziadkami po tych dwuhhh dniach nudy, jadę do Włoch. Rzymik se pszelecimy, a potem w Toskanii. To chyba naprawdę mi się podoba (disty Nova). A tak to potem znów szczkoła. Hoł! Ciekawe czy znam całą liste. Chwilka
Dalba Bartosz (mój ziom)
Durka Monika (http://monica-i-palczak.blog.onet.pl/)
Dziewicki Damian (najlepszy kumpel z klasy chyba dyba)
Duś Maciek (powalony czopek)
Piętka (najlepsza żeńska kumpela)
Iwona (not bad, not bad)
Laskowska Justa (no a tu mam dylemat :))
QBert (welcome up my friend)
WilQ (mój ziom z zajęcć rysunku, talent ma, ale nie sięga mi do pięt, jeno jam łasica! :))
Pałczak (IQ hm…12? http://monica-i-palczak.blog.onet.pl)
Lesik Sylwia (lesik interesik :))
Pietrak (mózg klasy)
Banan (IQ hm… 10?)
Robercik (ziom z Star Warsów, normalnie bomPa)
Skiba (gardzę nim :P)
Lechu (ziom)
Szczur (debil)
Madzia (mój chrust!)
Blaszak (ale ksywa)
Żmijewska (spoko ziom)
Mrówa (Mój zio m zio m)
Piotrek (On ma żeńskie hormony! LOL vel. ROTFL)
Natalia (woot)
Żurakowska (ziom ziom)
Jak o kimś zapomniałem to trudno, jego strata! W końcu myślicie że co! Ja tu mam wam robić notkę, hę? Nie ma tak dobSZe! Nie ma tu oł noł! Newer! To wy tu tworzycie społeczeństwo! A społeczeństwo, jak to już ma w naturze, co robi? Płodzi notki. O tak. No i już mam luzik! Kab00m! Hoł. Ale tak na serio, to mi już tęskno do klasy z Tech-Deczka. Ehh… A Gooru karta siadła, i co! I w dupe! Nie odpisała! A dostałem… A co ja wam mówię. Zaraz wam ujawnie, co mi tu napisała. Zagolopowałem siem. Eh. Lubię ją, tak jak lubiłem Asiepe (i lubię!), ale jak zwykle to się zakończy tak sam0. I nawet kurde blaszka nie pożegnałem się z nią! Uciakła razem z całą 1C do houza!No po prostu skandal! A niech to PADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPA DUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPA DUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPA DUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPA DUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPA DUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPA DUPADUPADUPAPADUDUPADUPADUPADUPA DUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPA DUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPADUPA DUPADUPADUPADUPA świerszcza!Chyba sobie porysuję. Co w związku z tym? Ejo moto! Qwik!

Ps.Pap dla wszystkich kochanych!
Ps2. Jak kogoś powyższa notka uraziła, to niech do kukukuryku nędzy, przestanie brać szystko na serio. pap

Płyta Główna Gigabyte i915G

Procesor Intel Pentium 4 640 3,20GHz/800MHz 2MB

Radiator Thermaltake

GeForce 6600 128MB TV/DVI PCI-E

2x DDRAM 256MB 400MHz Super Elixir

Dysk twardy Samsung SP1614C 160GB 8MB SATA

Napęd DVD+/-RW Sony W-D23A

Windows XP HE

No i monitor Samsunga 17”

Taki prezent to nie nagroda za piątki, świadectwo czy inne rzeczy. To prezent na Imieniny od dziadków. Też sądze że to TROCHĘ za dużo, ale jak dają to bierz :] Maszyna lata jak ta lala. Jednym słowem bóstwo. No to pa. CYA

[`]

5 komentarzy

Stało się. Dużo razy próbowałem rozpocząć tą notkę. Za każdym razem był to jakiś kolejny słaby tekst. Teraz bez żadnych tekstów, po prostu notka…
Musiał odejść akurat dziś. Wtedy gdy ja zblizył się do boga najbardziej w życiu. Przez rekolekcje i inne bajery zmieniłem podejśćie do kościoła i papieża. Religia stała się czymś więcej. I nie chodzi mi tu o lekcje. Kiedyś było to dla mnie siedzenie z elementami wstawania i klęczenia przez jedną godzinę. Sam nie wiem co dokładnie tak mnie zmieniło, ale zmieniło, i to się liczy.
Koniec nagrania.

Ps. już Cię odblokowałem, sorry za moje zachowanie.

Znowu zaraz do szkoły. Znowu codziennie do szkoły. Znowu kucie. Do tego po mojej nieobecności w szkole mam „trochę” klasówek do nadrobienia. No ale trzeba się cieszyć dniem. Poniedziałek u moich dziadków (od strony ojca) różni się troszke od innych. Wstaje sobie o dowolnej godzinie, nikt mi nie każe kiedy mam wstać bo babcia na emeryturze nie rusza się z domu. Mimo to mój zegar się jeszcze nie przestawił więc punkt dziewiąta, mimo woli, obudziłem się. Sięgnąłem po komórke, i wybuchnąłem śmiechem (musze zmienić tą tapete z Disciem ;P). Wziąłem pierwszy komiks z brzegu (slump tom 2) i poczytałem sobie chwilke. Leciały mi przez pustą głowę zakurzone wspomnienia zeszłych dni. Jak to we wtorek dzidkowie wyciągneli mnie i Mielonke (spam x3 vel. MP vel. mr. tim) na wystawę o mózgu na której nieźle się bawiliśmy ;P Nie było źle jak na wystawe. Dowiedziałem się dużo ciekawych rzeczy (myślę lewą półkulą tak przy okazji :)). Albo jak w sobote poszedłem sobie na górke szczęśliwicką (jedyne ludzkie miejsce w Warszawie gdzie można spokojnie pojeździć na desce). Ferie są za krótkie. Dwa tygodnie to stanowczo za mało :D Ale nieważne, kiedyś to zmienię, zobaczycie. Teraz się cieszę nową książką (eragon) i jedyną, niepowtarzalną, unikatową… gumką CHLEBOWĄ! Nie adrian, tego się NIE je. To taka plastelina która ściera ołówek. Bardzo fajne.
Mimo że narzekam że ferie za krótkie, to się trochę stęskniłem x3 Za tymi pasjonującymi opowieściami hub’a, jak to jego dziadek jednym uderzeniem drzewo zwalił, albo on ochronił się przed niedźwiedziem ;) Albo za skacowanym Pauczakiem w każdy poniedziałek. Albo za wiadomą osobą. Eh, znam ich tak krótko a mimo to…

P.s. iNinja – iPod x3
P.s2. Kto mi kupi macaMini? *_______*
P.s3. nie jedźcie Bakomy, to nie żart

leń

8 komentarzy

[szanowną widownie prosimy o nie rzucanie jakichkolwiek przedmiotów metalowych, ani kruchych w strone sceny, z góry dziękujemy]

Witam, po dłuższej nieobecności jestem. Na wstępie bardzo, bardzo, bardzo przepraszam sylwie za takie opóźnienia wynikające z mojego lenistwa. Reszte też, jeżeli jeszcze komukolwiek na tym zależało. Przez ten długi czas trochę rzeczy się zmieniło. Już mi w krew weszło, że za każdym razem biorę sie za sprawą jakis zmian (no i czyjejś ręki). Więc punkcikami:
uno> Zostałem oficjalnie zapisany na kurs rysunku. Każdy wtorek od godziny 16 do 19. W grupie są sami studenci (i ja), więc TROSZKĘ siem krępuje gdy wchodzę do pomieszczenia z takim małym ciałem. Jak ktoś zainteresowany to www.domin.pl
due> Zostałem oficjalnym posiadaczem skanera (to aktualnie moja dziewczyna, AKTUALNIE), strony ze szczegółami nie znalazłem (tzn. nie chciało mi się) ale jak ktoś naprawdę się uprze to google.pl i Bear Paw 4800TA Pro. Skany porządnych rysunków oczekujcie pod adresem kaloryfer.deviantart.com
tre> Zostałem nielegalnym posiadaczem Adobe Photoshopa i Adobe Image Ready. Programy spisują śie aż za dobrze i moje 512RAM ledFo dyszy. A tak btw. czy ktoś ma jakieś 80 giga do odsprzedania? A i oczekujcie szablonu, już niedługo (tz. napewno nie potym weekendzie, bo siedze u babci, a może w NAstępny weekend, sorry ale po dodaniu do mojego planu zajeć jeszce plastyke, mam czas w czwartek 3h max. kompa i w piątek)
qatro> Zostałem nielegalnym posiadaczem Prince of Persia: Warrior Within i teraz nie moge się oderwać. Gra jest naprawdę warta tych 119 zeta, więc jeżeli jeszce jej nie macie to lećcie do Empiku czy innego Media marktu i kupujcie i nie bierzcie przykładu ze mnie i wsłuchujcie się w tą wspaniałą fabułę i poddajcie się własnemu zwierzęciu i roz….walcie te hordy piaskowych zjaw i nie bierzcie przykładu ze mnie, tego niegrzecznego lenia.

Ps. muszę lecieć. prosze nie krzyczeć

Krok po kroku,
krok po kroczku,
najpiękniejsze w całym roczku,
Idą święta,
idą święta…

Kiedy tak sobie myślicie, że pojutrze będziecie musieli lecieć do sklepu z wypchanym portfelem po prezenty dla najbliższych, to uświadamiacie sobie jak szybko leci czas. Jakby w czoraj Asiape powiedziała że więdnie z tęsknoty, jakby wczoraj narzekałem że nie potrafię pisać, jakby wczoraj nie poszedłem na dyskoteke bo Hubertowi przypomniało się że miał mi coś przekazać. Czas leci szybko, za szybko. Ma to swoje plusy i minusy. Jednocześnie moje urodziny (11.12, remember that!) zbliżają się taaaakimi susami, ale klasówka z Histori (7.12, zgiń, przepadnij!) równie szybko skacze. Każdy poniedziałek zaczyna sie od sławnych już słów „jeszcze parę minutek mamo”, ale i tak jestem zrzucany z łóżka i o chwiejnych krokach zmierzam w strone toalety. Myje zęby, odświeżam się i teraz wtył zwrot i… ekhm, przepraszam. Plan jest napięty, w poniedziałki i środy mam angielski dodatkowy, co zwykle skłania mnie do tak szybkiego odrabiania lekcji że wręcz przy stole nawijam spaghetti i obliczam kolejne ciągi liczb (nigdy więcej matematyczna klasa, wolę humanistyczne ;P,) ale każdego dnia mówię sobie że to tylko poniedziałek, i jeszce tylko pięć dni do piątku, śmiesznie wygląda ale działa. Więc, ogólnie rzecz biorąc trzymam się w kupie z leciutko naderwanym workiem mięśni, życie toczy się dalej i eliminuje słabych, więc nie stójcie na środku szosy i oczekujcie zbawienia tylko „move your ass” i do przodu. Tak, to do Ciebie.

Mimo tytułu humor, nie jest taki zły. Mam zrobione lekcje, prace wszystkie. Wysuszyłem liścia, zrobiłem plakat na historie, i czuję taki niedosyt. Co teraz zrobić. Porozmawiać z kimś? Uhm, na gg siedzi tylko Cozaq (nawet nie wiem kto to), Gumiś, Moja ciocia, Kaśkot, Olka i Xavier. No z Olką może bym pogadał, ale oczym. Jezu, daj mi siłę żeby mi się chciało tak jak niechce ><” Życie jest ciężkie, naprawdę ciężkie. Takie powiedzenie nawet było, „Im wyżej małpa wchodzi na drzewo tym bardziej odsłania swój tyłek”. Nie odsłaniam se tyłka, tylko, nikt nawet się mną nie interesuje. Jedynie Mot ze mną gada, i wtedy to mam dobry humor, Gooru zwykle gada z innymi, więc nie ma co jej przeszkadzać, chociaż czasami jak jest wolna to fajnie się gada. No i z siebie tego nie wywale. Normalnie nie potrafie. Każdy facet potrafi, co to dla niego. A ja nie. Ehm. Życie full of zasadzkas jest, oj tak. I się nie pytać oco chodzi, trochę pomyśleć wystarczy. Zonk. Przepraszam, mam gigantycznego doła. I mam ochotę na Pizze. I rozmowę. I jakąś fajną grę. I wiadomo co. Wydołuj mnie ktoś. Proszę.

Cze wszystkim. Zgodnie z prośbą Gooru napiszę co nie co. Małe conieco. A więc (nie zaczyna się zdania od „a więc”), właśnie wróciłem z podwórka, wyciągnał mnie Gumiś(1a) i Kryśiek(1a). Nawet nie stawiałe oporu, przydało mi się to bo od rana miałem wysuszony nos, bolała mnie głowa, a każdy wrzask potęgował się w mojej głowie w nieskończoność. Wyszedłem, poodychałem trochę, pobiegałem. I jeszcze jabłka zrywałem tylko jakiś żul zaczął się zbliżać więc zwialiśmy. Przy okazji wypadło mi dwa zeta z kieszeni. Później jeszcze skoczylismy na mościk (tzw. mościk, to jakie jakby przejście, nad torami ,dla różnego typu mechaników) ale akurat zauważył nas ochroniarz i musieliśmy zwiewać. Czyli podliczając, nabiegałem się trochę. No i nie zapomniana scenka, kiedy wszyscy (bezemnie) staneli pod domem Karoliny (1a), i zaczeli pierdzieć oraz krzyczeć hasła typu „Tu rutkowski patrol, proszę wyjść z podniesionymi rękoma. Powtarzam…”. Ogólnie było smiesznie, no i na koniec Krysiek rzucił śliwką w okno i wyszedł jakis facet. Zachowywali się trochę jak szczeniaki, ale nic nie mówiłem. Jedynie śmiałem się z przebiegu sytaucji :) No ale jak wróciłem już Goory nie było :( Kurczaki, i sobie nie pogadałem. Uh, już czuje jak mi nos się wysusza, chyba poproszę starszych żeby zdjeli z pawlacza nawilżacz do powietrza. Nom to by się przydało. Gwah. A! I jestem z siebie dumny! Rano, przed śniadaniem, zerwałem i wysuszyłem liścia. Teraz tylko musi się poprostować. A w szkole. No dobSZe, tylko mam trochę siniaków, bo silne muki dostaje. Ale mogłobyć gorzej w końcu muszę uciekać tylko przed Świątkiem(1a) i Maćkiem(1f). Nie tak źle, powtarzam. Yhm, gadam sobie włośnie z Asiąpe. Dawno nie gadaliśmy, zachowuje się troszke dziwnie, ale i tak jesteśmy pszyjaciółmi :) Okej dzis krótka notka. Nie mam wenny. Pah

Kontynuję pisanie poprzedniej notki, mam trochę czasu więc wywale z siebie trochę info. Jest cztery po dziewiątej, 10:45 mam Religię, więc autobusem to pojade, może… 10:26. Okej, jeszcze się tylko spakować zwalic ten syf z biurka, i na autobus. Tylko czemu nie mam innej koszulki, tylko ten szajz od babci (ToT”). Dobra, nie ma oczym gadać. Nie, może i jest, tylko się znów szczoteczką do zębów walnąłem w dziąsło i tak mnie boli że się posrać można. Gwah, już czeci raz pod rząd. O, bym zapomniał, jeszcze łóżko pościelić. I to wszystko w… Gosh! Ponad godzine? Kurde, co ja tutaj będe robił przez ten czas. No ale wracając do konkretów, to jest… spoko. Liv już rzuciła nałóg i nie komentuje moich notek, M. się nawrócił, no i Gooru jest nową kadetką (hehe). Czyli mamy trzy osoby (wtym ja ;P). Ja się nawróciłem na pisanie zwykłych emotów, a nie z „X”. Iksy, są odświętnie. No, teraz to powinienem zacząć się pakować, ale mi się nie chce. Więc pogadajmy jeszcze trochę. O! Przypomniało mi się! Z piatku na sobotę, miałem wolną chatę, nocował u mnie Hubert (HujBełt ;P). Siedzieliśmy do piątej, ale tylko dlatego (posiedzielibyśmy jeszcze do południa :) że następnego dnia ja jechałem do babci (><). Obudziła nas dzwoniąca komurka od babci, więc się trochę wpienielismy, ale pospaliśmy zdrowo z siedem godzin. A co robiliśmy w nocy? Emmm, przechodziliśmy Blood Reyna, pooglądaliśmy TV, i ogólnie robiliśmy co nam się podobało. Jeszce Pizze sobie zamówiliśmy i byłó Git. Oczywiście teraz wszyscy mają, pretensje, że ich nie zaprosiliśmy. Zaprosimy następnym razem (czyt. za około rok, znając moich rodziców). Gwah, ale mam odpały. Gwah po raz drugi, ale mam dsziś odpały. Gwah, po raz trzeci, ale dziś mam odpały! Gwah. W szkole, jak to w szkole, nudy. Juz mam łapy zamazane, bo robię sobie „pomoce naukowe” na dłoniach jakby w trakcie kartkówki się czegoś zapomniało. Ale i tak rzdko ich używam. Nawet narazie nie mam poco, gdyby teraz był koniec roku, to bym miał średnią coś ok. 4.8, więc nie tak źle. Ale anyway, muszę zerwac jakiegoś liścia i go ususzyć, apotem napisać coś o II wojnie światowej, czy coś. Nie jest tak źle, tylko te Angielskie (poniedziałki i Środy) mnie dobijają, jak wracam to jush nikogo na GG nie ma. I lać na to. Gwah. Chyba sobie zrobię drugą herbatę bo chce mi się pić, chociaz nieherbata wysusza. To może TV? Tak, Tv to lepsze rozwiązanie. I jeszcze sobioe z Magdą poesemesuję. No to yo, i cze wszystkim.


  • RSS